Przejdź do głównej zawartości

Idziesz na saunę pierwszy raz? Przeczytaj co warto zabrać ze sobą.

   

Zacznijmy ten post od dobrej wiadomości – spakowanie się na saunę wcale nie jest skomplikowane. Warto jednak wiedzieć o kilku ważnych zasadach. Dlatego dzisiaj przygotowałem listę najistotniejszych rzeczy, które warto ze sobą zabrać. Żeby wpis był prosty, czytelny, a przede wszystkim pomocny, rozpiszę wszystko w krótkich punktach.
1) Dwa ręczniki (a może nawet trzy)
Koniecznie zabierzcie ze sobą dwa ręczniki. Jeden posłuży do saunowania, a drugi pod prysznic, kiedy będziecie myć się po seansach. Pamiętajmy, że kiedy jesteśmy już w saunie, to nie siadamy na ławce gołym, spoconym tyłkiem, tylko podkładamy ręcznik. Powinna się na nim znajdować każda część naszego ciała: zarówno ta na której siedzimy, jak i stopy. Stąd właśnie pomysł na trzeci ręcznik. Duży rozkładamy pod pośladkami i plecami, żeby nie oparzyć się o rozgrzane oparcie, a mniejszy ręczniczek ląduje bezpośrednio pod stopami. W ten sposób nie tylko dbamy o higienę, ale też przestrzegamy zasad saunowej etykiety.
2) Woda do picia
Ręczniki mamy już w plecaku, więc czas na drugą najważniejszą rzecz, o której nie wolno zapomnieć podczas saunowania. Chodzi rzecz jasna o umożliwiającą przetrwanie w upale butelkę wody. W czasie seansów bardzo mocno się pocimy. Wszystkie utracone płyny trzeba natychmiast uzupełnić, dlatego warto mieć przy sobie przynajmniej litrową butelkę.
3) Czapka saunowa
Nie jest obowiązkowa, ale naprawdę warto ją mieć. Działa jak izolator, dzięki czemu chroni naszą głowę przed przegrzaniem, które często wywołuje ból. Głowa nagrzewa się najszybciej, co może nas zmusić do szybszego wyjścia z sauny. Żeby cieszyć się dłuższym seansem, wystarczy założyć czapkę. Takie nakrycie chroni również włosy przed wysuszeniem i łamliwością, a także zmniejsza ryzyko ich wypadania. Ja kiedyś nie używałem czapki i teraz mam to, co mam... a w sumie nie mam tego, co miałem ;) Najlepiej sprawdza się ta wykonana z filcu, bo najlepiej izoluje ciepło.
4) Klapki
Chronią przed grzybicą, a zasada jest dokładnie taka sama jak na basenie. Wilgotne i ciepłe miejsca to idealne warunki do rozwoju tych organizmów. Dodatkowo klapki ochronią nas przed poślizgnięciem się i niebezpiecznym upadkiem na mokrej podłodze.
5) Reklamówka na mokre rzeczy
Zabierzcie ją koniecznie, ponieważ po wyjściu z sauny Wasze ręczniki będą całkowicie mokre. Pot oraz woda, którą będziecie się schładzać – to wszystko w nie wsiąknie. Żeby Wasz plecak lub torba nie przemokły, zabierzcie ze sobą zwykłą reklamówkę. Po mile spędzonym czasie schowacie do niej wilgotne rzeczy i po kłopocie.
Inne rzeczy, które można ze sobą zabrać:
  • Olejki eteryczne: Sprawdźcie wcześniej, czy w danym saunarium można ich używać, bo niektóre regulaminy tego zabraniają. Nawet jeśli wolno, zapytajcie najpierw współsaunujących, czy zapach nie będzie im przeszkadzał. 

  • Żel pod prysznic: Po obfitym poceniu się warto się odświeżyć, ale uwaga! Czytałem kiedyś ciekawy artykuł, w którym autor zachęcał, aby po zakończeniu saunowania opłukać się wyłącznie chłodną, czystą wodą. Argumentował to tym, że bez sensu jest wypacać szkodliwą chemię z organizmu, by zaraz potem wcierać ją z powrotem wraz z kolorowymi żelami. Nie zachęcam, nie neguję – daję Wam to po prostu pod rozwagę. Przetestować zawsze można!
  • Ubranie na przebranie: Po wyjściu spod prysznica miło jest wskoczyć w świeżą bieliznę, skarpety czy koszulkę. Skoro zadbaliśmy o ciało, zabierzmy ze sobą czyste ubrania.
  • Dystans, luz i nastawienie, że życie jest piękne!
Z gorącym pozdrowieniem,
Jurek

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z wizytą w Finlandii, czyli jak saunują Finowie.

             Wszystko zaczęło się 18 lat temu od zwykłej basenowej sauny w krakowskim parku wodnym. Z czasem zacząłem odwiedzać coraz bardziej profesjonalne miejsca, pogłębiając swoją wiedzę i pasję. W końcu pojawiło się marzenie, aby odwiedzić kraj będący mekką dla sauniarzy – Finlandię. Chciałem na własne oczy zobaczyć, jak saunują Finowie i jak wygląda prawdziwa fińska sauna. To marzenie udało się spełnić.      Ponad pół roku temu odwiedziłem ten przepiękny kraj, znany z przesympatycznych trolli (Muminków), Nokii i właśnie saun. Finlandia okazała się miejscem niezwykle urokliwym, a Finowie ludźmi gościnnymi i serdecznymi. Tamtejsze sauny wywarły na mnie niezapomniane wrażenie i wiem, że kiedyś do nich wrócę.       Na początek  skupiłem się na Helsinkach, stolicy kraju. Odwiedziłem cztery obiekty, a dziś podzielę się z Wami wrażeniami z pierwszego z nich. Kulttuuri Sauna, bo o niej mowa, mieści się niedaleko centrum...

Tunezyjski hammam - Bain Maure

Wejście do Bain Maure- arabskiego hammam.  Od dłuższego czasu moim marzeniem była wizyta w Tunezji – przepięknym kraju w północnej Afryce. Obowiązkowym punktem podróży była Sahara oraz miasteczko Tataouine, które możemy podziwiać w filmie „Nowa nadzieja” z sagi „Gwiezdne wojny”. Nie zaskoczę nikogo, pisząc, że równie istotnym elementem programu było odwiedzenie arabskiego hammamu. Szczęśliwie udało mi się zrealizować wszystkie plany, a relację z tego ostatniego możecie przeczytać poniżej. Ulica miasta Midoun. Hammam, który postanowiłem odwiedzić, znajduje się w mieście Midoun i nazywa się Bain Maure. Lokalizacja nie była przypadkowa – polecił mi ją pan Ahmed, rezydent biura Exim na Djerbie. To był strzał w dziesiątkę! Pan Ahmed przekonał mnie, bym nie korzystał z hotelowego hammamu, który w niczym nie przypomina prawdziwej arabskiej łaźni, lecz udał się właśnie do Midoun. Przyznam szczerze, że początkowo miałem obawy co do bezpieczeństwa, ponieważ zupełnie nie znałem Tunezji. Okaza...

Z wizytą w Finlandii, czyli co warto zobaczyć w Helsinkach

                                                           Katedra ewangelicka      Wspomniana w poprzednim poście Kulttuurisauna zrobiła na mnie i moim przyjacielu fantastyczne wrażenie. Jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc już po wyjściu snuliśmy plany na kolejny dzień. Rzecz jasna najważniejszym punktem programu znów miała być sauna. Przeszukaliśmy internet i znaleźliśmy tę najlepszą.                                                                     Dom Sederholma      Niestety, następnego dnia wieczorem okazało się, że musimy zmienić plany. Dosięgła nas bowiem... delikatna „zemsta Wikinga”, a z taką przypadłością trudno dele...

Łączna liczba wyświetleń